Translate

czwartek, 12 grudnia 2019

Project Z Survivor Crissy Cayene


Jak w każdą sobotę Crissy robiła zakupy w okazały centrum handlowym w Atlancie. Właśnie wtedy, świat się zmienił. Wybiła godzina Z! Wewnątrz kompleksu handlowego zaczęła się nieoczekiwana panika. Pierwsi nieumarli pojawili się wśród tłumu ludzi pogrążonych w szale zakupów.  Krew, rozrywane ciała, krzyki rannych, płaczące dzieci. Takie okropieństwa ogarnęły nie tylko centrum handlowe, lecz całe miasto. Hordy żywych trupów zalewały metropolie. Pogryzieni przez nich ludzie szybko przemieniali się w bezmózgie monstra. Crissy nie straciła zimnej krwi. Wiedziała co musi zrobić. Przebiegła slalomem pomiędzy powolnymi potworami kłębiącymi się w holu galerii handlowej. Dała radę ostatkiem sił dobiec do celu. Sklep z bronią Mr.Gun był otwarty. Wbiegła do środka i zatrzasnęła za sobą drzwi. Błąd! Sprzedawca został zarażony i tocząc pianę z ust podniósł się z ziemi. Potwór natychmiast rzucił się na dziewczynę. Nachalne zombie zostało powstrzymane solidnym kopniakiem w twarz, a potem otrzymało potężny cios prosto w krocze. Sklepikarz stracił równowagę i wywrócił się. Wtedy Crissy podniosła leżący na podłodze kij do bejsbola. Zamachnęła się i bezlitośnie waliła parszywy czerep zombie do momentu aż ten zmienił się w miazgę.  k#$%% trzeba było działać, bo pod sklepem zaczęła się zbierać ekipa wściekłych zombiaków! Crissy dźwignęła z wystawy potężną strzelbę i zgarnęła tyle amunicji ile tylko dała radę unieść. Do pasa przytwierdziła sobie solidnie wyglądający pistolet. Teraz była gotowa żeby zap#$#$%$%^ pieprzone zombie...                  








Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza