Kapitan Jane Falco to trzecia figurka, która dołączyła do ekipy najemników z AvP. Jane była dowódcą jednego z oddziału komandosów W-Y. Podczas jednej z misji jej oddział wpadł w zasadzkę. Jane została lekko ranna. Sytuacja była krytyczna. Dowództwo operacji W-Y mogło podesłać prom w miejsce jatki jednak zdecydowało się porzucić swoich żołnierzy. Lekkie krążownik "Szerszeń" opuścił orbitę, pozostawiając niedobitki komandosów na pastwę wroga. Jane udało się wyrwać z okrążenia i przeżyć. Z ocalałymi komandosami ostatkiem sił zdobyła wahadłowiec wrogiej korporacji "Takeda Robotics & Technologics" i opuściła planetę LT - 75 "Medusa". Po powrocie do bazy z zimną krwią zastrzeliła swojego przełożonego i tym samym wybrała życie renegata. Jane od tej pory przyjmuje każde zlecenie, które jest skierowane przeciwko interesom W-Y.
Translate
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hasslefree. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hasslefree. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 22 października 2017
czwartek, 7 września 2017
czwartek, 10 sierpnia 2017
Uwiedziony przez kurtyzanę / Seduced by a courtesan - 28 mm
Sierżant Uther zgodnie z przyjętym harmonogramem zajęć wyruszył na nocny patrol wraz ze swoim zaufanym przybocznym. Zwykle podczas nocnych spacerów dzielny podoficer straży miejskiej unikał mrocznych zaułków i dzielnic pełnych nędzy. Nocą z wielką przyjemnością przechadzał się po szerokim, doskonale oświetlonym i bardzo gwarnym, głównym bulwarze. Właśnie na nim koncentrowało się nocne życie mieszkańców. Wreszcie dotarł do miejskiej bramy i przemknął chyłkiem przez wrota starając się nie skupiać na sobie uwagi wartowników. Tej nocy pragnął wstąpić do swojego ulubionego zajazdu o nazwie "Czerwony kogut". Uther nie należał do wstrzemięźliwych mężczyzn i zwykle w trakcie nocnych patroli szukał dodatkowych atrakcji. Zawsze miał przy sobie sakiewkę z kilkoma miedziakami by zapłacić za usługi serwowane przez panie lekkich obyczajów. Jak miał zły humor to wcale nie płacił nocnym damom, a jedynie groził pobiciem lub trwałym okaleczeniem. Wśród prostytutek krążyły na jego temat niezwykle złe opinie. Nie ma co owijać w bawełnę Uther Boris Horth był pierwszej wody kanalią i elementarnym przykładem typa spod ciemnej gwiazdy. Tej nocy sierżant miał szczęście, bo natknął się na prawdziwą ślicznotkę. Nieznajoma, która przedstawiła się jako Natasha, wyszeptała mu do ucha kilka słodkich słów i namówiła na małe co nieco w pobliskim zagajniku. Uther czekał właśnie na taką okazję. Oblizał lubieżnie usta i wyszczerzył krzywe zęby w złowieszczym, jowialnym uśmiechu. Podrapał się po łysinie, która była niechlubną ozdobą jego nieproporcjonalnie, wielkiej głowy po czym ruszył krok w krok za dziewką prosto w mrok brzozowego lasku. Maszerując w głąb zagajnika patrzył na nią pożądliwie. Piękna to zdecydowanie za słabe słowo, by opisać figurę i wdzięk zapoznanej pod zajazdem kurtyzany. Mężczyzna miał zamiar niczym dziki zwierz rzucić się na kobietę, za którą podążał. Z trudem trzymał w cuglach swe nikczemne żądze. Tymczasem Edmund z kuflem piwa w ręku czekał na swego dowódcę pod zajazdem. Minęła godzina a parszywego Uthera jak nie było , tak nie ma. Przyboczny założył, że jego szef dobrze się zabawia z pięknym dziewczęciem. Jednak po dłuższej chwili, głębszego zastanowienia, zdecydował, że pójdzie do lasku żeby sprawdzić czy Uther ma się dobrze. Napiął kuszę i skradając się wśród wysokich traw cichaczem przekroczył granicę niewielkiego zagajnika....
wtorek, 25 października 2016
Hasslefree Deth & Taxxis
Na zdjęciach jedna z moich ulubionych figurek fantasy wyprodukowana przez Hasslefree Deth & Taxxis. Nieumarły troll i nekromantka zapuszczają się do zapomnianej świątyni elfów. Celem naszych bohaterów jest odnalezienie sarkofagu, który według legend skrywa mumię pierwszego króla elfów czystej krwi. Czarodziejka liczy na nawiązanie kontaktu z duchem zmarłego przed wiekami władcy i
wyciśnięcie z niego dawno zapomnianych zaklęć. Zgłębienie sekretów magii jest dla Taxxis warte każdego ryzyka. W końcu, każdy wie, że elfy czystej krwi zaiste były najpotężniejszymi z
magów tego świata. Ich potomkowie zamieszkujący obecnie zielone lasy i wytworne pałace nie
znają prastarych zaklęć, które mogą być ukryte właśnie tutaj. Żaden śmiałek, który przekroczył próg świątyni nie zdołał z niej powrócić. Ruiny mają opinię miejsca przeklętego. Absolutnie nikt się tutaj nie zapuszcza od zniknięcia sir Garetha "Smoczej głowy". Jednak żądna wrażeń nekromantka bardzo mocno wierzy w swoje umiejętności, jak również w siłę nieumarłego sługi, trolla o imieniu Deth. Bez cienia strachu oboje zapuszczają się w głąb posępnych korytarzy. Taxxis ma nadzieję, że ta właśnie przygoda na zawsze odmieni jej los. Przy odrobinie szczęścia, mają szansę odkryć tajemnicę opuszczonej świątyni.
niedziela, 29 maja 2016
Drużyna Sił specjalnych / Black Operations Team
Siły specjalne zwykle walczą na tyłach wroga. Podejmują się zadań, których z pewnych względów nie są w stanie wykonać regularne oddziały komandosów. Grupy przeznaczone do zadań specjalnych takie jak widoczni na zdjęciach "Synowie Apokalipsy" działają bezwzględnie i bardzo profesjonalnie. Nie zostawiają świadków, nie znają litości i od wrogów jej nie oczekują. Każdy z najemników wie jakie ponosi ryzyko zapisując się na misję. W trakcie akcji komandosi mają jeden cel wypełnić w 100% zlecone zadanie i w jednym kawałku ewakuować się z rejonu walk.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









