Translate

niedziela, 4 października 2015

Shadow od Brimstone - Scarlet

Mały Tobias został porwany ze swojego łóżka podczas pełni. Nic nie mogłam zrobić. Obudził mnie trzask wyrywanej okiennicy. Chwilę później potężne uderzenie roztrzaskało szybkę na setki drobnych kawałeczków. Wbiegłam do pokoju synka z karabinem w rękach. Zastałam tam potwora, który za pomocą swoimi ohydnymi mackami oplatał ciało mojego syna. Zobaczyłam jak sługa diabła patrzy na mnie tym swoim pojedynczym okiem. Wyzywając na cały głos pomocy wypaliłam ze rusznicy. Spudłowałam. Pomiot demonów raczej nie chciał mnie zabijać. Chodziło mu tylko o dziecko. Zalana łzami strzeliłam drugi raz i krzyczałam za Tobiasem. Mój synek bezskutecznie próbował się uwolnić z uścisku bestii. Nie udało mu się. Stwór pospiesznie wyskoczył za okno i zostawił mnie samą, pogrążoną w rozpaczy w pustym pokoju Tobiasa. Wytarłam łzy i nie zastanawiając się ani chwili wybiegłam na ulice miasta, na których zaczęli zbierać się ciekawscy gapie. Pobiegłam do dowódcy strażników, żeby prosić o pomoc. Okazało się, że tej nocy więcej matek z Brimstone utraciło swe pociechy. Brad Humprey obiecał, że następnego dnia wyruszy z miasteczka drużyna strażników, która wytropi porywacza i sprowadzi porwane dzieci z powrotem do Brimstone. Ucieszyłam się, ale i tak postanowiłam poprosić o pomoc Toma. Mój brat zawsze pomagał mi w najgorszych tarapatach...
       










6 komentarzy: