Translate

niedziela, 3 stycznia 2016

Shadow of Brimstone - Piekielne nietoperze / Shadow of Brimstone - Hellbats

Indiański wojownik ostrożnie wszedł do jaskini prowadzącej do sieci tuneli ciągnących się pod masywem gór srebrnych. Góry w naturalny sposób oddzielały suto zalesione indiańskie ziemie od jałowej pustyni. Wojownik z gracją dzikiego kota zeskakiwał z wgłąb ogarniętych ciemnością jaskiń. Na drodze czaiło się wiele niebezpieczeństw. Zdradliwe ruchome skały, półki skalne o zaostrzonych krawędziach oraz mnóstwo zamaskowanych przepaści. Czarne serce jednak nie bał się ani trochę, bo nie pierwszy raz wędrował przez pajęczynę korytarzy. Po kilkunastu pełnych wysiłku minutach zeskakiwania w dól wreszcie postawił stopę na piaszczystej ziemi najniższego z korytarzy. Pochłonięty przez niewyobrażalną ciemność po cichu ruszył przed siebie. Indianin przemieszczał się w kierunku martwej czerwonej pustyni. W jednym ręku trzymał toporek, a w drugim starą rodzinną pamiątkę w postaci wysłużonego hiszpańskiego tasaka. Szedł w kompletnej ciszy przez około pół godziny by wreszcie dostać się do okrągłej, delikatnie oświetlonej dziennym światłem sali, w której spoczywali pogrzebani dawno temu indiańscy wodzowie oraz najdzielniejsi z wojowników. Czarne serce odpalił pochodnię. W tym momencie jego oczom ukazał się bardzo, bardzo niepokojący widok. Cienie zaczęły tańczyć i rzuciły na ścianę obraz wielkich skrzydeł. Czarne serce spojrzał w górę. Sufit kłębił się od odrażających, przypominających węże stworzeń. Na szczęście stwory uczepiły się skał i były pogrążone we śnie. Od czasu do czasu jedynie poruszały mimowolnie skrzydłami. Blask światła na szczęście dla Indianina nie wybudził ich z letargu. Czarne serce z wielką ostrożnością przemieszczał się po sali. Wreszcie odnalazł grób "Silnego byka". Z szacunkiem rozgrzebał stertę zmurszałych kości i wyciągnął z ręki trupa szmaragdowy kryształ. Indianin schował go szybko do skórzanej torby i wycofał się z sali pełnej śpiących skrzydlatych węży. Miał szczęście, bo po chwili bestie obudziły się i przez szczelinę w suficie wyleciały na polowanie. Czarne serce bez żalu pozostawił za sobą salę grobową przodków. Chciał jak najszybciej wydostać się na powierzchnię...                              





6 komentarzy:

  1. Paskudy!! Na szczęście nie w malowaniu! Te jest extra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Michał. Stwory będą rozszarpywać herosów z Brimstona jak się patrzy :)

      Usuń
  2. Wyglądają trochę jak mutaliski ze starcrafta :-)

    OdpowiedzUsuń