Morlog, potężny wódz orków stał na szczycie góry Gundabad i z wysokości obserwował skutą lodem okolicę. Poprzez wykrzywione, zimne usta ork raz za razem rytmicznie wydychał z siebie parę. Część jego oddziału wyruszyła godzinę temu z grupą mordorskich siepaczy, którym przewodził zabójca z Morgulu. Generał orków miał zamiar podążać za nimi, ubezpieczając tyły oddziału niezrównaną w boju wilczą kawalerią. Jeźdźcy na wargach gromadzili się u podnóża góry. Bestie były wyraźnie niezadowolone, bo strasznie ujadały, wyły i kłapały gniewnie paszczami. Morlog czekał na tego jedynego, którego nikt nigdy nie dosiadał w boju. Wreszcie usłyszał za plecami odgłos wielkich, potężnie umięśnionych łap, które bez pardonu miażdżyły śnieżną pokrywę zalegającą na czarnych skałach. Właśnie przybył Graur, czarnogrzywy przywódca watahy wargów. Prastara, olbrzymia bestia zawarczała. Morlog błyskawicznie się odwrócił i położył rękę na rękojeści tasaka. Dziki wilk skupił swe groźne, niebieskie ślepia na postaci zakutego w stal orka i przemówił do niego w czarnej mowie. Po co wezwałeś mnie i moich braci na górę Morlogu. W tym okresie nie planowaliśmy wspólnych rajdów. Nadszedł dla nas czas odpoczynku. Podaj mi ważny i zarazem interesujący powód naszego spotkania albo moje kły rozszarpią twe słabowite gardło. Morlog lubił utarczki słowne z czarną bestią o lodowym spojrzeniu, jednak tym razem bezwiednie przeszył go zimny dreszcz. Ork ukłonił się nisko. Witaj o wielki Graurze. Wezwałem ciebie i twych braci, bo byłem przekonany, że zainteresujesz się łowami, w których biorę udział. Sidła zostały zastawione i możemy wspólnie zapolować na tego, który zeszłej jesieni powalił twego brata o srebrnej sierści. Moment jest sprzyjający a okazja wspaniała. Mamy potężnego sojusznika ze wschodu, który sprowadził w te strony wielu walecznych orków prosto z Mordoru. Na wspomnienie brata Graur instynktownie zjeżył sierść na grzbiecie i wytrzeszczył w przypływie gniewu czarne źrenice swych jasnoniebieskich oczu. Spieniona ślina pociekła z rozwartego na oścież pyska. Arathorn !!! Nie mylę się Morlogu. proponujesz mi polowanie na tego przeklętego człeka? Tak Graurze właśnie na niego - odparł posępny ork z Gundabad. Pierwsza grupa moich żołnierzy i goblińskich zwiadowców wyruszyła w doliny by szukać obozu Dunedainów. Podejmij decyzję, czy chcesz tej zimy pomścić swego brata. Przyłączysz się do nas czy czmychniesz niczym tchórz do swej pieczary wargu? Odpowiedź ! Dowódca orków zmrużył oczy. Zastanawiał się, czy przypadkiem nie uraził Graura, bo to mogło się dla niego źle zakończyć. W tym momencie zaczął dąć zimny północy wiatr, który coraz żwawiej targał zmierzwioną sierść olbrzymiego wilka. Zimno, świst wiatru, złowroga cisza wzmagały w Morlogu niepewność i potęgowały niepokój. Nieprzyjazną ciszę przerwały słowa, których ton z łatwością przebił się przez podmuchy górskiego wiatru. Jesteś zbyt pewny siebie orku i na zbyt wiele sobie pozwalasz - wycedziła powoli przez zagryzione zęby gigantyczna bestia. Oczywiście, że się przyłączę by pomścić Srebrną Grzywę. Z przyjemnością zatopię swe kły a potem rozerwę nimi na strzępy ciało Arathorna z ludu Dunedainów. Mój kuzyn Jarkl czeka na ciebie u wejścia do twierdzy. Podstępny Morlogu to właśnie z nim dziś zapolujesz....
Translate
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gundabad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gundabad. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 23 grudnia 2014
piątek, 19 grudnia 2014
Generał orków z Gundabad / Gundabad Orc General
Morlog pamiętał czasy, w których krasnoludy władały wielką górą, Był jednym z tych, którzy szturmem odebrali pokurczom, to co należało się orkom. Ściął niezliczoną ilość krasnoludzkich brodatych łbów. Należał do tych orków, którzy sprawili, że hale niegdyś wykute przez zręcznych krasnoludzkich architektów i górników zamieniły się w plugawe legowiska orków. Morlog był jednym z najlepszych dowódców jakich posiadała horda z Gundabad. To on organizował wyprawy na południe i nigdy nie zawiódł swego pana. Na sumieniu miał wiele mrocznych, krwawych występków. Wrogowie drżeli na jego widok, bo tam gdzie się pojawił zwykle orkowie triumfowali. Zaciągnął się na służbę w wojsku Angmaru i został jednym z generałów. Inwazja na Arnor była wielkim wyzwaniem dla orków, goblinów oraz zdeprawowanych ludzi. Służąc złemu czarnoksiężnikowi z Angmaru Morlog dokonał na polu walki niezwykłych czynów. Przetrwał również niechlubny upadek Angmaru. Widział ucieczkę swego upiornego władcy na wschód. Po klęsce upiora Morlog zdołał powrócić do Gundabad i na długi czas zaległ w ciemnościach góry. Od czasu do czasu z łupieżcami orków najeżdżał tereny zniszczonego Arnoru zamieszkałe przez niedobitki ludzi oraz krasnoludów. Pewnego mroźnego dnia z krainy ciemności zwanej Mordorem przybył na czele potężnego zastępu siny ork. Przybysz spotkał się z władcą Gundabad i przedstawił cel wizyty. Miał zabić jednego z Dunedainów, mężczyznę o imieniu Arathorn. Skrytobójca ze wschodu szukał wśród lokalnych orków informacji oraz przewodnika. Morlog Dunedainów nienawidził nade wszystko, uważał, że są znacznie groźniejsi od krasnoludów. Wietrząc okazję do upokorzenia lub zmiażdżenia ludzi z zachodu Morlog wraz ze swych zaprawionym w boju zastępem z przyjemnością przyłączył się do łowów na człowieka zwanego Arathornem.
sobota, 24 maja 2014
wtorek, 6 maja 2014
Bohater Goblinów z Gundabad / Goblin hero of Gundabad
Na zdjęciu opatulony w wilczą skórę potężny przywódca goblinów z Gundabad Rul'thar , który sieje prawdziwy postrach w szeregach ludzi i krasnoludów. Na polu bitwy jest uzbrojony zwykle w dwa jednoręczne miecze, którymi zaszlachtował niejednego wojownika z Arnoru. Rul'thar cieszy się w Gundabad ponurą sławą. Inne gobliny czmychają przed nim obawiając się jego gniewu. Rul'thar wzrostem, siłą i odwagą dorównuje najlepszym wojownikom orków dlatego cieszy się wśród tych plugawców szacunkiem. Gdy władca ciemności powróci na tron to w Mordorze zadmą wojenne rogi a do pozostałych królestw Ardy dotrą przerażające wieści. Wezwane armie nikczemnych wojowników niczym mroczne fale wzburzonego morza zaleją Śródziemie by je spustoszyć i rzucić w darze do stóp swemu panu. Rul'thar na pewno będzie jednym z tych, którzy bez wahania odpowiedzą nawet na szepty zasłyszane w ciemnościach i podążą za głosem mrocznego władcy by wypełnić jego wolę. A gdy nadejdzie właściwy czas i dźwięk wojennych werbli rozejdzie się po zaśnieżonych, górskich masywach gobliny zejdą z gór i wyruszą na wojnę.
czwartek, 1 maja 2014
Herszt trolli / Troll chieftain
Na zdjęciu herszt trolli z góry Gundabad. Wielka bestia dźwiga w prawej ręce potężny topór wykuty w podziemnych kuźniach orków. Natomiast w lewej ręce trzyma niewielką, drewnianą tarczę. Dodatkowo na lewym nadgarstku troll ma założoną żelazną rękawicę zakończoną ostrzem. Rękawica wraz z tarczą zostały ozdobione czaszkami upolowanych w górach stworzeń. Na skórzanym pasie troll nosi zawieszone trofea czyli odcięte głowy pokonanych w walce wrogów. Na oba ramiona stwór ma narzuconą żelazną kolczugę. Lewe ramie trolla dodatkowo zabezpiecza grube futro a prawe metalowy prymitywny naramiennik. Leże trolla znajduje się w wysokich partiach posępnej góry Gundabad. Nawet orkowie boją się zapuszczać bez wyraźnego powodu w okolice siedlisk trolli. Herszt trolli często zbiera wojowników i rusza na polowanie lub wyprawę łupieżczą. Gdy bestie schodzą z gór to blady strach pada na całą okolicę. Zwykle trollom towarzyszą watahy wargów oraz orkowie. Trolle zniszczyły wiele wiosek położonych w sąsiedztwie Gundabad. Karawany podróżujące północnym szlakiem również nie są bezpieczne. Wódz trolli najbardziej na świecie łaknie skarbów, krwi i nowych trofeów. Trolle niecierpliwie czekają na wezwanie władcy ciemności by wyruszyć na wojnę. Ludzie, elfy i krasnoludy strzeżcie się, bo dowódca trolli z Gundabad nie zna litości i poprowadzi swych pobratymców do bitwy o Śródziemie.
czwartek, 2 stycznia 2014
Gobliny z Gundabad / Goblins of Gundabad
Na zdjęciach przedstawiam kilka konwersji goblinów z Morii. Banda widoczna poniżej na wojnę wywołaną przez Saurona wyruszyła z Góry Gundabad. Gobliny z północy noszą na ciepłe futra lub mają zarzucone na siebie zużyte grube łachmany. Uzbrojone są przeróżne łuki, miecze, piki, młoty, glewie. Goblińscy wojownicy używają w walce dość prymitywnego uzbrojenia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



